- W jaskini albo szybie górniczym. - Sędzia pochylił się do przodu. Serce Shelby biło teraz jak tam-tam. - To twój

nadal nie rozpoznawała własnych rysów. A jej włosy! Cos
- Własnie. Jesli chcesz ja zatrzymac, to lepiej daj ju¿
zaplanowana akcja? Czy od poczatku poda¿ali fałszywym
- Czy aż tak mocno cię zraniłem?
- Niech sie wykrwawi na smierc. Dawaj dziecko! - Kylie
- Zobacze, co da sie zrobic - powiedział, ruszajac w
- Ona cie potrzebuje.
Przewracała się z boku na bok całą noc, a w jej myślach przewijały się obrazy Nevady, ojca i dziecka, które oddała
zdarzyło im sie pare potkniec.
parawanami - na szczęście było tu chłodniej o jakieś dziesięć stopni. Do sidingu po jednej stronie drzwi był
z powodu jej smierci.
odważysz się wydrukować choć słowo bez mojej autoryzacji na piśmie, pozwę ciebie i tego szmatławca, dla którego
- Nie wiem.
gdzie na pewno nie znajdzie odpowiedzi na dreczace ja


usciski i całusy ze strony tych ludzi wydały jej sie wymuszone.

- Nie mówi sie „co nie?” tylko „prawda?” - poprawiła ja
wieczorem, a potem pojechała do domu, żeby się zobaczyć z matką, ale wróciła tuż przed spodziewanym
Zacisnął zęby.

Scisneło go w dołku, ale własciwie nie był zaskoczony.

Marla zamkneła oczy i oparła głowe o zagłówek.
ale w jego oczach nie było ciepła, a dłonie, zanim schował je w
pewna, ¿e nie pojawiła sie w nim łza. – To wszystko

- Przynajmniej próbuję. - Shelby burknęła do siebie. Zaparkowała wóz i wysiadła. Gdzieś na ulicy zaszczekał

która uwa¿a, ¿e potrzebuje stałego dozoru, dziecko, które
¿e Alex nie zrobi z niej u¿ytku.
rece na piersi.